Oferty pracy jak listy życzeń. Jakich marketerów tak naprawdę potrzebuje rynek?

Oferty pracy jak listy życzeń. Jakich marketerów tak naprawdę potrzebuje rynek?

60 proc. ogłoszeń rekrutacyjnych w marketingu wymaga od kandydatów zestawu kompetencji, które trudno opanować jednej osobie. Co więcej, często na stanowiska juniorskie czy nawet staże wymagane jest duże doświadczenie. Czy to tylko forma szukania oszczędności przez firmy czy może brak zrozumienia dla kompetencji marketingowych? Kogo potrzebuje rynek?

Cyberbezpieczeństwo jednym z priorytetów branży e-commerce
Firmy zainwestują ponad 50% więcej w digital marketing
10 trendów w marketingu w 2022 roku

Nikogo nie trzeba przekonywać, że obecnie marketing koncentruje się w dużej mierze na działaniach digitalowych. Z analizy 150 ogłoszeń w kategorii Marketing przeprowadzonej w serwisie Pracuj.pl przez ekspertów Tribe47 wynika, że najbardziej poszukiwanymi pracownikami do działów marketingu są osoby na stanowiskach specjalista z obszaru komunikacji marketingowej oraz specjalista marketingu internetowego i/ lub digital. Te dwie kategorie gromadzą kilkukrotnie więcej ogłoszeń niż pozostałe. W analizowanym okresie liczba stanowisk w tych kategoriach oscylowała w okolicy 1700-2000 wakatów.

Biznes poszukuje przede wszystkim specjalistów średniego szczebla – ogłoszeń tak sprofilowanych jest kilkukrotnie więcej, niż na stanowiska juniorskie czy seniorskie.

Liczba ogłoszeń w kategorii: Marketing

– Specjalista średniego szczebla z obszaru marketingu internetowego w Polsce to zwykle osoba wyspecjalizowana w jednym, dwóch lub trzech konkretnych obszarach – np. performance marketing, content marketing, optymalizacji konwersji lub automatyzacji marketingu – wyjaśnia Ewa Wysocka, CEO Tribe47 – agencji wyspecjalizowanej we wprowadzaniu na rynek i wspieraniu wzrostu firm z sektora e-commerce. – Dopiero w miarę budowanego doświadczenia osoba taka poszerza wiedzę z innych obszarów, łączy kropki i wreszcie rozumie zależności marketingowo-biznesowe. Aby to osiągnąć potrzeba przede wszystkim pracy w zespole, z innymi specjalistami o odmiennych specjalizacjach, przy projektach, gdzie jest potrzeba działań zintegrowanych, a nie tylko w obszarze wąskiej specjalizacji.

Lista życzeń pracodawców

Przeprowadzona przez Tribe47 analiza ogłoszeń o pracę pokazuje, że pracodawcy szukają do marketingu osób sprawnie poruszających się w co najmniej kilku obszarach jednocześnie np. znających się jednocześnie na planowaniu i prowadzeniu kampanii online, zarządzaniu procesami sprzedaży online, pozycjonowaniu stron, content marketingu, organizacji eventów czy webinarów. Stawiają przy tym kandydatom nierealne lub trudne do zrealizowania wymagania, w tym także juniorom czy stażystom. Tak sporządzone listy zawierające kilka odmiennych specjalistycznych kompetencji zawarte były w aż 60 proc. ogłoszeń. Z kolei 30 proc. stanowiły takie, w których pracodawca poszukiwał pracownika o wąskiej specjalizacji.

– Na tak skonstruowane ogłoszenie wpada cały przekrój kandydatów, którzy nie spełniają tak szeroko postawionych oczekiwań. To frustrujące dla obydwu stron – zauważa Ewa Wysocka. – Czasem stoi za tym oszczędność, a czasem brak kompetencji rekrutacyjnych. Szukanie pracownika na własną rękę jedynie z listą obowiązków sporządzoną na podstawie wyliczeń, o jakie kompetencje chce wzbogacić dotychczasowy zespół, jest niestety bardzo nieefektywne. Taki spis odpowiada raczej zakresowi działań agencji 360, która jest w stanie korzystać z uzupełniających się kompetencji całego zespołu – dodaje.

T-shaped marketer – da Vinci marketingu

Pomiędzy marketerami „od wszystkiego” a ekspertami w jednej dziedzinie, można wyróżnić małą, ale interesującą, grupę T-shaped marketerów, którzy łączą „szerokie horyzonty marketingowe” ze specjalizacją w jednej dziedzinie marketingu. Wśród analizowanych ogłoszeń o pracę te dla T-shaped marketerów (najbardziej cenionych w branży) stanowiły jedynie około 7 proc. Tymczasem badania przeprowadzone przez Tribe47 wśród pracowników działów marketingu pokazują, że aż ⅔ z nich chciałoby posiadać wiedzę ogólną z każdej dziedziny marketingu oraz specjalistyczną z jednej – chcą być t-shaped marketerami.

Które z poniższych podejść jest Ci bliższe?

– T-specjalistów można określić “generalistami” z jedną dziedziną specjalizacji – z uwagi na skuteczność ich działań w odniesieniu do wybranego obszaru kompetencji – wyjaśnia Ewa Wysocka. – Na przykład osoba, która specjalizuje się w performance marketingu, mając największe doświadczenie w tej dziedzinie, będzie w stanie nie tylko prowadzić i optymalizować płatne kampanie, ale także przeanalizuje jakość kreacji pod kątem maksymalizacji konwersji. Będzie też potrafiła zasugerować optymalizacje w analityce oraz sekwencjach marketing automation. Nam właśnie takie podejście do rekrutacji pozwoliło znaleźć i przeszkolić już 140 marketerów zwiększając efektywność realizacji celów na złożonych projektach marketingowych – dodaje przedstawicielka Tribe47.

Odpowiedzialność za efektywność biznesu zmusza do poszukiwania najbardziej optymalnych rozwiązań w zakresie działań marketingowych. Potrzebni są odpowiednio przygotowani eksperci. A ci z obszaru marketingu, są niemal tak samo pożądani, jak ci z branży IT i równie trudni do zrekrutowania. Dotarcie do Idealnego kandydata wymaga czasu i kompetentnego rekrutera. Z kolei kształcenie specjalistów w tylko jednej dziedzinie jest ryzykowne i w dłuższej perspektywie nieopłacalne. Nie zapewnia odpowiedniej elastyczności – tę, w tym obszarze gwarantuje T-shaped marketer. Pozostaje poszukiwanie takich kandydatów samodzielnie lub skorzystanie z usług agencji digital, która zapewni tak przygotowanych specjalistów.

Materiał został przygotowany w oparciu o analizy własne Tribe47. Dane pochodzą z raportu: Wyzwania marketera.

Źródło, grafiki: Ttribe47
Zdjęcie: Freepik