Jak największe marki kosmetyczne radzą sobie w Google’u?

Jak największe marki kosmetyczne radzą sobie w Google’u?

Co Rossmann może zrobić w kwestii SEO, by w pełni wykorzystać potencjał swojego sklepu internetowego? Dlaczego Douglas powinien umieścić blog bezpośrednio w serwisie? I jakie błędy warto wyeliminować w sklepie Dr Ireny Eris, by zwiększyć jego widoczność w wyszukiwarce Google? To tylko niektóre pytania, na które odpowiedzi przynosi opracowany przez Semcore “Raport SXO & E-commerce dla branży kosmetycznej w Polsce”.

Sztuczna inteligencja w rekrutacji – jak można ją wykorzystać
Nowa era rekrutacji – rola sztucznej inteligencji
Wiarygodna marka odporna na kryzys. Eksperci z całej Polski na Kongresie Profesjonalistów Public Relations.

Raport badający, jak największe brandy kosmetyczne wykorzystują SEO oraz UX do generowania ruchu i konwersji, to kolejna publikacja Semcore, w którym eksperci od pozycjonowania przyglądają się liderom różnych sektorów i kategorii produktowych. Wcześniej na tapet została wzięta branża ogrodnicza i DIY, a w planach są już następne raporty z cyklu wydawniczego poświęconego SXO i e-commerce.

Branża beauty rośnie w siłę

Sprzedaż kosmetyków i artykułów do pielęgnacji urody to jedna z bardziej dochodowych branż na świecie. Polski rynek Beauty & Personal Care stale rośnie, pod względem przychodów zajmując 6. miejsce w Europie, a jego wartość jest wyceniana na 3,8 mld euro. I nie zanosi się na zmianę tego trendu – prognozy na lata 2023-2027 wskazują średni wzrost na poziomie 3-5%.

Czy to zatem oznacza, że niska sprzedaż czy brak ruchu organicznego raczej nie grożą rodzimym drogeriom online? Eksperci Semcore, pierwszej agencji SXO w Polsce, tłumaczą, że sytuacja nie jest jednak tak prosta. Jak bowiem wynika z badań firmy PMR – w 2022 roku 83% Polaków kupujących kosmetyki częściej niż sklepy internetowe wybierało drogerie stacjonarne.

Pomimo ogromnej popularności drogerii stacjonarnych, nie warto – a nawet nie można – lekceważyć kanałów online. O ile w wielu branżach e-commerce często jest mocną konkurencją dla “realnego” świata, tak w przypadku kosmetyków i artykułów do pielęgnacji strategia omnichannel jest najlepszą odpowiedzią na potrzeby potencjalnych klientów. Zgodnie z badaniem “E-commerce B2B – perspektywa branży kosmetycznej”, aż 90% firm kosmetycznych sprzedaje produkty przez internet. Głównie przez swoje domeny, natomiast 37% przez platformy marketplace – wylicza Marcin Stypuła, CEO Semcore.

Autorzy raportu zadali sobie pytanie, gdzie w tym wszystkim jest miejsce SXO. Przeanalizowali serwisy internetowe wiodących graczy w rodzimej branży kosmetycznej, aby zbadać podstawowe błędy optymalizacji, widoczność historyczną oraz inne czynniki, istotne w kontekście SEO. W tym celu wykorzystali dwa narzędzia: Senuto oraz Ahrefs, a ich analiza opiera się o informacje z marca 2023 roku. I w każdym przypadku obejmuje całą witrynę.

Co więcej, przeprowadzając analizę danych historycznych, uwzględniliśmy okres ostatnich dwóch lat. Dzięki temu mogliśmy realnie ocenić, jak sklep radzi sobie w wynikach wyszukiwania oraz czy jest odporny na aktualizacje algorytmu Google. Ze względu na rosnący udział smartfonów w zakupach online, nasi specjaliści przeanalizowali również dostępne dane mobilne – dodaje Patrycja Oczak, Senior Prospecting Specialist w Semcore.

Nawet najwięksi popełniają błędy

W sklepie internetowym Rossmann.pl jest kilkanaście tysięcy produktów, z czego około połowa to wyroby kosmetyczne dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Z analizy Semcore wynika jednak, że pomimo wyjątkowo szerokiego asortymentu, produkty i kategorie nie są zoptymalizowane w taki sposób, aby rywalizować w Google’u o czołowe pozycje dla wielu popularnych fraz.

Serwis zaniedbuje szereg podstawowych aspektów SEO – jak nagłówki, nasycenie frazami, linki wewnętrzne, czy title oraz description, więc nie wykorzystuje potencjału, jaki w nim drzemie. Wszystko wskazuje na to, że wzrost widoczności może nastąpić już po wdrożeniu odpowiednio dopasowanych meta danych oraz lepszych opisów kategorii. Warto rozważyć także podział asortymentu na listingi brandowe, które będą rankować na pozycje typu „rodzaj produktu+marka” – tłumaczy Marcin Górecki-Panek, Head of SEO w Semcore.

Kilkanaście tysięcy produktów w swoim sklepie internetowym ma także Douglas, który podzielił asortyment nawet na podkategorie trzeciego rzędu, aby zdobywać pozycje na mniej popularne frazy kluczowe o charakterze sprzedażowym (np. perfumy cytrusowe). To bardzo dobre rozwiązanie, które pozytywnie wpływa na SEO i jednocześnie ułatwia użytkownikom znalezienie konkretnych produktów. Jak tłumaczą autorzy raportu, ogromnym błędem jest jednak brak bloga umieszczonego bezpośrednio w serwisie. Artykuły publikowane na subdomenie nie wpływają bowiem bezpośrednio na widoczność domeny głównej.

Sklep internetowy producenta kosmetyków Dr Irena Eris został z kolei uruchomiony na subdomenie. Zdaniem autorów opracowania, warto zoptymalizować błędy techniczne, ponieważ wiele z nich utrudnia pozycjonowanie serwisu w wyszukiwarce Google. Z pewnością konieczne jest zadbanie o wartościowe treści na kategoriach produktowych. Przez ich brak witryna nie może wyświetlać się na wiele fraz kluczowych, których regularnie szukają użytkownicy. Warto także przyjrzeć się strategii link buildingowej – choć do serwisu nie jest pozyskiwanych wiele odnośników, to względem konkurencji sklep posiada spory link gap. Uzupełnienie tej luki wpłynie pozytywnie na widoczność.
Wartościowe treści kluczem do sukcesu

Eksperci z Semcore przeanalizowali także sklepy internetowe Drogerii Natura oraz Sylveco. W raporcie znalazło się także miejsce dla Booksy.com, czyli serwisu służącego do wyszukiwania usług kosmetycznych, fryzjerskich i zdrowotnych. Autorzy publikacji, na podstawie przeprowadzonej analizy drogerii internetowych, zauważają, że większość sklepów, związanych z kosmetykami, ma pewne braki w strategiach SEO i content marketingowej.

Przede wszystkim konieczna jest optymalizacja meta danych, rozbudowa opisów kategorii, a także wprowadzenie blogów (a co za tym idzie, tworzenie wartościowych treści). Blogowanie pozwala na budowanie więzi z klientami, dzielenie się wiedzą i inspiracjami,a także zwiększa szanse na uzyskanie wysokiej pozycji w wynikach wyszukiwania. Dlatego publikacja interesujących, użytecznych i unikalnych treści związanych z kosmetykami, takich jak artykuły, poradniki, recenzje produktów czy materiały video (np. powstałe przy współpracy z influencerami) będzie bardzo istotna – podsumowuje Michał Jangas, Chief Delivery Officer w Semcore.

Te działania są kluczowe zwłaszcza w tak konkurencyjnej branży, jak obszar beauty, gdzie skuteczne wykorzystanie narzędzi marketingowych może przynieść przewagę nad konkurencją. Wprowadzenie sugerowanych przez ekspertów Semcore zmian z pewnością przyczyni się do lepszej widoczności w wyszukiwarce oraz zwiększonej liczby klientów. Z pełną wersją raportu można zapoznać się na tej stronie.

Źródło: Semcore
Grafika: Freepik