4 błędy przy tworzeniu strategii e-commerce. Jak ich uniknąć?

4 błędy przy tworzeniu strategii e-commerce. Jak ich uniknąć?

Rozpoczęcie sprzedaży przez internet to wyzwanie dla wielu przedsiębiorców, szczególnie, gdy do niedawna ten kanał nie wzbudzał ich zainteresowania, a digitalizację odkładali w czasie. Teoretycznie sklep internetowy można uruchomić w kilka dni bazując na gotowym szablonie. Jednak gdy w grę wchodzi zintegrowanie już działających systemów i procesów oraz wsparcie w realizacji długodystansowych celów biznesowych - warto proces lepiej zaplanować i przeznaczyć na niego zdecydowanie więcej czasu. Chociażby po to, by uniknąć popełnienia typowych błędów.

Jak Polacy postrzegają influencerów?
Jak budować międzynarodowy team?
Listopadowy sezon wyprzedażowy. Dzień Singla generuje coraz większe zyski w Polsce i na świecie
Analitycy merce.com wskazują na cztery najczęściej popełniane błędy w tworzeniu strategii e-commerce:
1. Założenie, że sklep internetowy to tylko katalog produktów.
2. Nadmierne skupienie na aspektach wizualnych.
3. Brak zaplanowanych działań promocyjnych.

4. Spójność procesów biznesowych.

Błąd nr 1: Założenie, że sklep internetowy to tylko katalog produktów
W czasie pandemii wiele firm zrozumiało, jak mocno zaniedbały sprzedaż w internecie. Szczególnie handel B2B długo opierał się cyfryzacji i automatyzacji z uwagi na złożoność procesów. Latami utrwalane przyzwyczajenia sugerowały, by prezentować różnorodność produktów i odmienne cenniki w formie katalogowej i korzystać z sieci handlowców.
Sprzedaż online to zbiór zsynchronizowanych ze sobą połączeń i zależności. Od dodania przez klienta produktów do koszyka po wysyłkę towaru w tle zachodzi proces oparty o logikę biznesową konkretnej firmy, który wymaga przełożenia na konkretne mechanizmy i narzędzia – mówi Sławomir Spyra, New Business Manager w merce.com, spółce tworzącej rozwiązania e-commerce. – Może kilka lat temu zwykły katalog produktów online z “jakąś” opcją zakupu, nieraz telefoniczną, “jakimś” sposobem sumowania kosztów, choćby na papierze i wreszcie “jakąś” formą wysyłki zdałby egzamin, ale nie teraz, kiedy w krótkim czasie internet stał się jedynym pewnym kanałem dystrybucji.
Sprowadzenie sklepu internetowego do poziomu katalogu ogranicza dalszy rozwój przy jednoczesnym generowaniu kolejnych kosztów. E-commerce dotyka wielu procesów. Co ważne, nie wszystkie muszą być obsłużone od razu – ważne by tworzony system pozwalał się rozwijać.

Podejście uwzględniające horyzont i perspektywę danego biznesu pozwala zbudować system e-sprzedaży bazujący na zasadach MVP, czyli Minimum Viable Product – wyjaśnia Sławomir Spyra. – Dzięki temu przedsiębiorca może bardzo szybko zacząć sprzedaż internetową przy jednoczesnym uniknięciu zbędnych kosztów.

Błąd nr 2: Nadmierne skupienie na aspektach wizualnych
Różnorodność dostępnych rozwiązań e-commerce pozwala szybko rozpocząć sprzedaż w sieci. Małe biznesy są w stanie w jeden dzień wystartować w serwisach marketplace lub w kilka dni postawić sklep na gotowym szablonie. Jednak dla większych graczy nie jest to tak łatwym zadaniem. A transformacja cyfrowa często wydłuża się także z powodu nadmiernego zaangażowania w tworzenie elementów graficznych nowego serwisu.
Aspekt wizualny sklepu internetowego ma znaczenie. Layout potrafi mocno wspierać proces zakupowy. Obserwujemy jednak tendencję do przeceniania walorów graficznych – mówi ekspert merce.com. – O prawidłowy przebieg transakcji dbają w dużej mierze te mechanizmy, których kupujący nawet nie dostrzega, które dzieją się niejako na zapleczu biznesu. Za to składają się na całokształt dobrych doświadczeń konsumenckich, a co za tym idzie zadowolenie z zakupu. Tak naprawdę wystarczy oprzeć się na sprawdzonych standardach User Experience i nowoczesnego designu.
Błąd nr 3: Brak zaplanowanych działań promocyjnych
Obecność w internecie wymaga zastosowania nie tylko odpowiednich systemów e-commerce, ale także rozwiązań, które pozwolą wspierać sprzedaż i generować wyniki.
Konkurencja w sieci jest bardzo duża i tak naprawdę samo stworzenie sklepu internetowego to za mało by ogłosić sukces kanału e-commerce – mówi Sławomir Spyra, z merce.com. – Trzeba mieć pomysł i budżet na działania marketingowe. Ilość narzędzi dostępnych dla marketerów jest ogromna. Warto przy tym pamiętać, że odpowiednie zaprezentowanie oferty sklepu to proces, który wymaga czasu jak i działania nie tylko w ramach Google, ale i w innych kanałach sprzedaży.

Dobra znajomość branży i grupy docelowej to jeden z pierwszych kroków budowania przewagi rynkowej. Drugim, równie ważnym, jest przygotowanie strategii działań marketingowych i wizerunkowych dla swojej marki.

Błąd nr 4: Spójność procesów biznesowych
Każdy biznes, który dywersyfikuje kanały sprzedaży, mierzy się z koniecznością ułożenia procesów biznesowych na nowo. Dla wielu przedsiębiorców wyzwaniem staje się włączenie e-commerce w dotychczasowy model działania.

Tak naprawdę system sprzedaży e-commerce powinien się po prostu wpasować, dostosować i działać tak, by możliwe było budowanie przewagi konkurencyjnej – wyjaśnia ekspert merce.com. – Doprecyzowanie obszarów funkcjonalnych i analiza biznesu z różnych perspektyw pozwalają wszystkie procesy spinać w jednym panelu i w jednym miejscu nimi zarządzać, co realnie przekłada się na wydajność codziennej pracy.

Źródło: Zespół Prasowy Profeina
Grafika: Freepik